czwartek, 10 sierpnia 2017

Poszukiwaczka | Arwen Elys Dayton



Poszukiwaczka to książka, o której za dużo nie wiedziałam przed jej lekturą. Została mi ona zaproponowana jako egzemplarz recenzencki i po przeczytaniu opisu stwierdziłam, że są to moje klimaty i chętnie ją poznam. Szczególnie, że miałam ochotę na lekką fantastykę młodzieżową, w końcu to jeden z moich ulubionych gatunków. Czy ten nieznany przez wielu tytuł spełnił moje oczekiwania?

Jak wyżej wspomniałam Poszukiwaczka to książka z gatunku fantastyki. Mamy tutaj główną bohaterkę, nastolatkę Quin, która przez całe swoje życie trenuje, aby zostać Poszukiwaczką - osobą, która ma czynić dobro dla ludzkości, mogącą przenosić się do innego "wymiaru" nazywanego w książce Tam. Po złożeniu przysięgi okazuje się jednak, że jej nowa profesja nie jest tym, czym miała być. Dziewczyna musi zdecydować czy pozostanie pod wpływem brutalnego ojca, czy spróbuje samodzielnie decydować o swoim życiu.

Ciężko jest streścić tę książkę, bo podczas jej czytania miałam wrażenie, że jest w niej kilka głównych wątków na pozór ze sobą związanych, ale wciąż nie klejących się tak, jak powinny. Generalnie chodzi o to, że istnieje magiczny przedmiot nazwany athamenem, dzięki któremu można przenosić się z miejsca na miejsce w krótkim czasie i każdy ten wyjątkowy nożyk chce mieć w swoim posiadaniu. Przez całą książkę wokół właśnie tego przedmiotu kręciła się akcja i on kierował rozwojem wydarzeń. 

Świat w tej książce to coś, co pozostaje dla mnie zagadką nawet po jej przeczytaniu. Przez pierwsze kilkanaście, kilkadziesiąt stron byłam pewna, że akcja rozgrywa się w jakimś średniowieczu lub dziwnej alternatywnej rzeczywistości gdzie na porządku dziennym są walki na miecze i wyścigi konne. Jakież było moje zdziwienie gdy natrafiłam na fragment w stylu "właśnie przejechał samochód". Musiałam się na chwilę zatrzymać i na nowo poukładać sobie wszystko, co wiedziałam o otaczającym bohaterów świecie, a nie było tego dużo. Autorka nie przywiązała zbyt dużej wagi do przedstawienia go mnie i opisywała wszystkie wydarzenia tak, jakbym ja, jako czytelnik, już dawno powinnam wszystko wiedzieć. Sprawiło to, że przeżyłam szok na widok samochodu, ale potem jakoś udało mi się do tego przyzwyczaić.

Zaletą tej historii jest na pewno fakt, że spora jej część dzieje się w Hongkongu. Jeszcze nie miałam okazji czytać książki z gatunku fantastyki rozgrywającej się w tamtych terenach, więc za to wielki plus. Co prawda miasto to nie zostało opisane w żaden niesamowicie złożony sposób, ale lepsze tyle niż nic. Mam nadzieję, że w drugim tomie znowu bohaterowie znajdą się w tym miejscu, bo bardzo chętnie dowiem się o nim więcej. Również ciekawym wątkiem jest ten związany z Sędziami. Starym, Średnim i Młodym. Są oni postaciami, które nadają Poszukiwaczce powiewu świeżości i trzymam kciuki, aby ich potencjał nie został zmarnowany.

Jak przystało na książkę młodzieżową nie mogło się obyć bez kilku typowych schematów, które każdy już zna. Po pierwsze, młoda dziewczyna z wielkim problemem na głowie, która musi uratować ogromnie ważny przedmiot to idealna definicja Quin. Poznajemy ją gdy ma niespełna piętnaście lat, a zadania jej powierzane są na miarę osoby dorosłej. Sama nastolatka zachowuje się oczywiście nad wyraz dojrzale i podejmuje decyzje, które mogą zaważyć na losach wielu ludzi. Nie wiem czemu autorzy uwzięli się na te młode osoby i ciągle umieszczają je w swoich historiach, ale to serio jest z lekka naciągane, gdy taki dzieciak staję się najważniejszą postacią. Kolejny schemat to uwielbiany przez wszystkich trójkąt miłosny. Tak, znowu mamy dziewczynę i dwóch zakochanych w niej chłopaków, ale na szczęście ich perypetię są tylko niewiele znaczących tłem, które nie przeszkadza w lekturze. 

Nie do końca wiem czy jestem zadowolona z tej książki czy nie. Jest ona czymś, co miałam okazję czytać już wiele razy, ale wyjątkowo nie przeszkadzało mi to. Pewnie dlatego, że po prostu oczekiwałam właśnie kolejnej historii tego typu i zostałam usatysfakcjonowana. Z chęcią przeczytam kolejny tom i sprawdzę co tam słychać u Quin.

Za książkę dziękuję wydawnictwu Uroboros.

12 komentarzy:

  1. Właśnie skończyłam czytać i zgadzam się całkowicie z Twoim zdaniem. Lekkie, młodzieżowe, nie pozbawione wad. Ot.

    OdpowiedzUsuń
  2. Historia Quin brzmi intrygująco, chyba kiedyś tam (...) będę musiała się z nią zapoznać.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że ci się spodoba. :)

      Usuń
  3. Po tych wszystkich thrillerach i romansach mam ochotę na jakąś odmianę, więc chętnie sięgne po tę serię ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Najbardziej mnie denerwuje niespójność świata w fantastyce oraz jego brak przedstawienia. Sam gatunek fantasy opiera się na opisach wymyślonego świata. Niestety już mi się ta książka nie podoba skoro przez 1/4 powieści jest średniowieczny klimat, by potem wyjechać z samochodem... I człowieku bądź mądry i pisz wiersze...

    Pozdrawiam
    mowmikate

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety świat jest lekko niedopracowany. Mam cichą nadzieję, że w drugim tomie zostanie to naprawione. :)

      Usuń
  5. Dlaczego tak późno trafiłam na Twojego bloga?! :)
    Książkę jednak sobie odpuszczę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dobrze napisane, całkowicie się zgadzam ;) Autorka faktycznie mogła poświęcić więcej uwagi kwestii otoczenia... jeśli dobrze kojarzę, to nawet telefony chyba były ;P

    Zabookowany świat Pauli

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Były, ale pojawiły się już po samochodzie, więc nie wzbudziły takiego wstrząsu. XD

      Usuń

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia