piątek, 10 lutego 2017

Zagubiony heros | Rick Riordan


Sięgając po Zagubionego herosa wiedziałam, że mi się spodoba. Książki o Percy'm bardzo zapadły mi w pamięć, więc z radością zabrałam się, za kolejną serię z tego uniwersum.

W pierwszym tomie Olimpijskich herosów poznajemy trzech nowych bohaterów: Jasona, Leo i Piper. Jak można się domyślić są oni powiązani z światem herosów i na początku powieści trafiają do ich obozu. Otrzymują misję na której wykonanie mają trzy dni i tak rozpoczynają się ich przygody.


W Zagubionym herosie jest wszystko co kocham w książkach Riordana. Historia wciągnęła mnie od pierwszych stron i z niecierpliwością śledziłam losy bohaterów, kibicując im w ich poczynaniach. Przez tę książkę dosłownie się płynie, strony uciekały mi przez palce i zanim się zorientowałam pół powieści było za mną.

Bohaterowie to kolejna zaleta Zagubionego herosa. Riordan wykreował postaci, które przyciągały uwagę, a co najważniejsze nie irytowały mnie. Jest to ogromnym sukcesem ze względu na to, że zazwyczaj mam z tym problem i większość sprawia, że mam ochotę rzucić książką o ścianę. Jedyne do czego mogłabym się tutaj przyczepić to narracja 3-osobowa, której nie jestem zwolennikiem. Na szczęście w przypadku tej książki nie zakłócała mi odbioru, więc nie będę narzekać.

Zdecydowanym plusem książek wujka Ricka jest humor, którego i tutaj nie zabrakło. Głównie zapewniał go trener Hedge, czyli mój totalny ulubieniec. Satyr zawsze znajdował odpowiedni moment, aby włączyć się do akcji, a swoimi wypowiedziami rozśmieszał mnie do łez. Większość fragmentów, które zaznaczyłam sobie przy czytaniu to właśnie sceny z trenerem, bo jak można było nie polubić trenera superkozła.

Niestety z jednej rzeczy nie do końca jestem zadowolona. Chodzi tu o wplątanie do książki mitologii rzymskiej. Wiem, że autor musiał jakoś urozmaicić Olimpijskich herosów, bo wyszedłby z nich Percy 2.0, ale nie jestem do tego zbyt przekonana. Może dlatego, że za bardzo pokochałam grecką wersję i jest ona bliższa mojemu sercu. Mam jednak nadzieję, że po przeczytaniu kolejnych tomów zmienię zdanie i finalnie polubię ten wątek.

Zagubiony heros to bardzo dobre rozpoczęcie nowej serii, którą na pewno będę kontynuować. Riordan to jeden z moich ulubionych autorów książek młodzieżowych i wierzę, że kolejne części będą trzymać poziom i mnie nie zawiodą.

★★★★★★☆☆☆☆

12 komentarzy:

  1. " Trenera super kozła" hahaah <3
    Świetna recenzja, dobrze cię czyta.
    Ja natomiast czytałam tylko pierwszą część Percego, i dla mnie była znośna. Ale nie koniecznie mój gust, aczkolwiek Trenera też lubię :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wszystko musi się każdemu podobać. :)

      Usuń
  2. W zeszłym miesiącu skończyłam przygodę z tą serią i trochę ciężko jest mi się z tym pogodzić, bo naprawdę pokochałam te książki <3 Nie wszystkich bohaterów polubiłam (do samego końca bardzo irytowali mnie Piper i Leo), ale mimo wszystko uwielbiam tę serię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że nie zaczną mnie denerwować.:/

      Usuń
  3. Jestem w trakcie serii o Percym, ale Olimpijskich herosów również planuję czytać. Intryguję mnie ten świat wykreowany przez Ricka! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że ci się spodoba. :)

      Usuń
  4. Ja czytałam Percy'ego wiele lat temu i pamiętam, że mi się podobało. Muszę nadrobić zaległości u tego autora, nie wiedziałam, że wydał tak dużo książek. :D
    http://itsabookgeek.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj teraz jest bardzo dużo jego książek, ale według mnie wszystkie, które przeczytałam do tego momentu, trzymają równy poziom. :)

      Usuń
  5. Jeeej jak dobrze, że ktoś jeszcze kocha wujka Riordana!!!
    Super, że Ci się podobało. Ja nie mam nic do rzymskiej mitologii tylko, że ja nic z niej nie kojarzę!
    Mitologia grecka to coś! Czytałam jeszcze ,,Greckich herosów...'' i ,,Bogów greckich...'' to taki dodatek i miłe przypomnienie sobie mitów, więc polecam! Cieszę się, że obydwie mamy tę powieść za sobą, trzeba czytać dalej, bo ja to skończyłam 1 część jakoś na wakacjach... nie komentujmy.
    A Persiaka uwielbiam! Teraz jestem w trakcie ,,Apolla i boskich prób'' i jest super! Miałam czytać po wszystkich książkach Riordana, ale co tam!
    No ja lecę dalej.
    Xoxo

    Melloniasta:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Percy wymiata! Muszę zdobyć te dodatki, bo słyszałam, że są najśmieszniejsze.:D

      Usuń
  6. Nie czytałam jeszcze nic od Riordana,ale już niedługo biorę się za Perecy'ego,który już czeka na półce! Nie mogę się doczekać.A jeszcze w późniejszych planach mam "Zagubionego Herosa". :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Percy jest genialny! Liczę, że ci się spodoba. :D

      Usuń

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia