wtorek, 31 stycznia 2017

Nowe książki | styczeń 2017

Cześć. :) 
Dzisiaj przychodzę do was z book haulem. Chcę na początku jednak zaznaczyć, że posty z tej serii raczej nie będą się pojawiać co miesiąc. Wiąże się to z moim postanowieniem noworocznym, aby w końcu zacząć czytać książki zalegające na półkach, bo jest ich naprawdę dużo, i ograniczyć kupowanie nowych.

W styczniu przybyły do mnie cztery książk. Trzy z nich kupiłam sama, a jedną udało mi się wygrać w konkursie na bookstagramie, co było ogromnym szokiem. Brałam udział w wielu konkursach i pierwszy raz udało mi się coś wygrać. Nawet nie wiecie, jak bardzo skakałam do góry i latałam po domu pokazując wszystkim wyniki. 



Wygraną książką był Kod gorączki czyli piąty tom serii Więzień labiryntu James'a Dashner'a. Całą serię o streferach uwielbiam, więc ten konkurs był idealny dla mnie. W Kodzie gorączki dowiadujemy się jak powstał labirynt i jaki udział w tym mieli Thomas i Teresa. Wychodzi na jaw wiele spraw o których nie mieliśmy bladego pojęcia i według mnie jest to świetne wyjaśnienie, którego zdecydowanie brakowało.


Kolejną książką, która zasiliła moje półki w styczniu, jest Małe życie Hanyi Yanagihara. O tej powieści słyszałam mnóstwo dobrego na bookstagramie i booktubie. Wiele osób również mówi o niej jako najlepszej z przeczytanych w ubiegłym roku. Opowiada ona o czwórce przyjaciół, o tym jak dojrzewają i układają sobie życie. Sama za dużo o niej nie wiem, ponieważ jeszcze czeka na swoją kolej, ale mam nadzieję, że sięgnę po nią w najbliższym czasie i się nie zawiodę.

Kolejne dwie książki to tak naprawdę totalnie nieplanowany zakup. Teraz nastąpi krótka historia z życia. Pewnego dnia zachodzę sobie grzecznie do Tesco (lokowanie produktu haha) a tam stoją piękne, pełne książek kosze. Skończyło się tak, że utknęłam tam na ponad pół godziny, ale wygrzebałam dwie świetne powieści.


Pierwszą z nich jest Buszujący w zbożu J. D. Salinger'a. Opowieść o szesnastoletnim Holdenie, o jego życiu i rozterkach. Z tego co widziałam jest wiele negatywnych opinii na temat tej książki, więc jestem bardzo ciekawa czy przypadnie mi do gustu. Wzięłam ją ze względu na to, że zaliczana jest do klasyków literatury, które trzeba znać, a kolejnym moim noworocznym postanowieniem jest czytanie większej ilości tych "mądrzejszych książek".


Z czytaniem "mądrzejszych książek" wiąże się kolejny łup, czyli Wielki Gatsby Francisa Scotta Fitzgeralda. Gdy myślę o tym tytule od razu widzę Abi (link do bloga) i to dzięki niej już od dawna miałam ochotę zapoznać się z Gatsby'm, ale nie było jakoś ku temu okazji, więc skoro upolowałam tę książkę za całe 8 zł, jestem coraz bliżej poznania tej historii.


Napiszcie koniecznie co wam udało się zdobyć w styczniu i czy czytaliście coś z tego co przywędrowało do mnie. Mam nadzieję, że wasz styczeń był udany. Do napisania. :)

19 komentarzy:

  1. Czytałam Wielkiego Gatsbiego i jest to świetna powieść �� ja nabyłam w tym miesiącu: Dziewczyna z dzielnicy cudów, Behawiorysta i Słowik. Fajnie piszesz, będę tu zaglądać ��

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam Wielkiego Gatsbiego i jest to świetna powieść �� ja nabyłam w tym miesiącu: Dziewczyna z dzielnicy cudów, Behawiorysta i Słowik. Fajnie piszesz, będę tu zaglądać ��

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Behawiorysta chodzi za mną od dłuższego czasu, chyba będę musiała go w końcu kupić. :)
      Dziękuję bardzo. <3

      Usuń
  3. Ahoj! >°•°<
    Och, te zdjęcia ♡ chyba je uwielbiam!
    Suuuper, że coś napisałaś ;D
    Ja wygrałam tylko 2 razy na LubimyCzytać i to niezbyt ciekawe pozycje.
    Fajne książki pokazałaś. Sama chciałbym je przeczytać, bo one wszystkie przed mną. A ,,Buszujacy...'' to moja lektura w maju. No to czytaj, bo chętnie usłyszę Twoją opinię o tych pozycjach.
    Ja tylko 2 książki w styczniu zmęczyłam i to do szkoły bo ,,Jutro'' i ,,Wiedźmina''. No będzie lepiej...
    Czekam na więcej recenzji, tagów o tym podobnych.
    Xoxo

    Melloniasta:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czytałam kiedyś Jutro i jakoś nie przypadło mi do gustu.:/
      Dziękuję za wszystkie miłe słowa. <3

      Usuń
  4. Ja właśnie częściami czytam sobie "Małe życie" i muszę przyznać, że póki co to naprawdę przyjemna książka. Jestem sporo przed połową, więc za wiele nie mogę powiedzieć, ale bardzo polubiłam bohaterów, podoba mi się styl autorki, a samą powieść czyta mi się naprawdę szybko. Żadne z niej arcydzieło póki co, ale mam nadzieję, że zakocham się w niej równie mocno co niektórzy z czytelników :)

    Ja w tym miesiącu kupiłam 2 książki (albo 3 - nie pamiętam kiedy kupiłam "Więźnia nieba" Zafóna, czy w styczniu, czy w przerwie między BN a Sylwestrem haha), co dla mnie i tak jest wyczynem, bo od lat nie kupowałam książek oprócz podręczników na studia :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że spodoba ci się Małe życie, jeszcze nie spotkałam się z negatywną opinią na jego temat.
      Lepsze dwie niż żadna, chyba, że jak w moim wypadku masz postanowienie. :D

      Usuń
  5. Koniecznie czytaj "Wielkiego Gatsby'ego", cudowna powieść :) I nie mogę napatrzeć się na twoje zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jest w planach i dziękuję bardzo <3

      Usuń
  6. A ja dotrzymałam swojego noworocznego postanowienia i nie nabyłam żadnej książki - zobaczymy jak będzie przez resztę roku! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. podziwiam i już widzę, że w moim przypadku to postanowienie niestety nie zadziała :/

      Usuń
  7. Z twojego stosiska czytałam tylko "Buszującego w zbożu" i mnie trochę wynudził, ale poluję na "Wielkiego Gatsbiego" i mam nadzieję, że niedługo uda mi się go dorwać :D
    Dawno nie kupowałam książek, ale w styczniu skusiłam się na jedną "Myśl jak Sherlock Holmes". Wcześniej to chyba zakupy książkowe robiłam w listopadzie ;) A tak to w styczniu przyszedł do mnie jeszcze "Araf" "Eat Pretty" i "Wojna Winstona" może w lutym zrobię nareszcie jakieś zamówienie bo przez tyle czasu to lista zrobiła się długa, ale jest jeden plus - względnie wyczytałam biblioteczkę haha :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie na bookstagramie czytałam, że wielu osobom się nie podobał, dlatego tym bardziej chcę się sama przekonać. :)
      wyczytanie biblioteczki bardzo by mi się przydało - ponad połowa to książki nieprzeczytane :D

      Usuń
  8. W styczniu przeczytałam 6 książek :) jestem bardzo zadowolona z tego wyniku :)
    Monia, pięknie wygląda Twój blog :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 6 to naprawdę dobry wynik. :)
      Dziękuję bardzo, dopiero się uczę jak wszystko tutaj działa, dlatego super, że jakoś trzyma się to kupy :D

      Usuń
  9. Jestem ciekawa, jak ocenisz Buszującego w Zbożu. Ja mam o nim dość przeciętne zdanie, jednak z drugiej strony jest to powieść, którą być może odbiera się inaczej w zależności od wieku. Będzie recenzja tej książki na tym blogu? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze, to nie mam pojęcia, bo na razie chcę przeczytać inne książki, ale może w marcu, kto wie :)

      Usuń
  10. "Buszujący w zbożu" to zło czytelnicze. :P
    Też bym chciała trochę więcej czytać klasyków. ;)
    W styczniu przywędrowały do mnie moje pierwsze książki w języku angielskim. ♥

    Pozdrawiam, Jools and her books

    OdpowiedzUsuń

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia