niedziela, 16 lipca 2017

Bookstagram - co i jak?


Bookstagram to miejsce, które zajmuje spory kawałek mojego serca. Od niego zaczęła się moja przygoda z blogowaniem, robieniem zdjęć książek i gdyby nie on, na dziewięćdziesiąt dziewięć procent nie byłoby mnie tu (jeden zostawiam na wszelki wypadek, bo kto wie, co przyszłoby mi do głowy). Od jakiegoś czasu noszę się z zamiarem napisania postu właśnie związanego z tą tematyką. Na instagramie był spory odzew, gdy zapytałam, czy chcecie coś w stylu porad jak robić zdjęcia, więc oto jestem i zabieram się za pisanie.

Na wstępie chcę wyraźnie zaznaczyć, że nie uważam się za żadnego specjalistę czy eksperta. Nie będą to rady, które są niezbędne w waszym życiu, tylko zdradzę wam trochę tego, jak ja robię zdjęcia i do całego tego procesu podchodzę.. Absolutnie nie musicie się ze mną zgadzać - każdy ma inne metody i pomysły i jest to tylko i wyłącznie moja subiektywna opinia.

1. Nastawienie.

Pierwszy i najważniejszy punkt z całej tej listy. Musicie wiedzieć, dlaczego chcecie robić te zdjęcia i co wam to da. Jeśli wasze konto będzie budowane na pasji i miłości do książek to mogę wam zagwarantować, że będzie zauważalne to na waszych fotografiach. Pamiętacie też, że każdy może mieć gorszy dzień. Nie zawsze muszą wam wychodzić same fenomenalne ujęcia, więc nie martwcie się tym. Odłóżcie sprzęt, odpocznijcie i nie róbcie niczego na siłę, bo nie tak jest tego cel. Sama mam takie dni, kiedy w żaden sposób nie potrafię zrobić zadawalającego mnie zdjęcia i często mnie to irytuje, ale potem uświadamiam sobie, że nie tędy droga i jak podejdę do tego na luzie, to będzie o wiele lepiej i serio tak jest.

2. Znajdź swój styl.

Każdy ma inny pomysł na swoje zdjęcia i to jest świetne. Gdyby wszyscy mieli takie same konta, to znudziłoby się to nam prędzej czy poźniej. Absolutnie nie chodzi mi tu o to, że jeśli ktoś ma minimalistyczne zdjęcia, to wy nie możecie takich mieć. Oczywiście, że możecie, ale musi to być coś co podoba się wam, a nie będziecie robić takie, bo ktoś inny też takie ma i on ma dużo obserwacji, to wy też wtedy będziecie ich dużo mieć. Kombinujcie, eksperymentujcie, róbcie zdjęcia wszędzie gdzie się da, bo poprzez spróbowanie wielu opcji znajdziecie tę, która będzie się wam najbardziej podobała.

3. Sprzęt.

Tu was zaskoczę, ale do prowadzenia bookstagrama nie jest potrzebna lustrzanka z najwyższej półki i wystarczy zwykły aparat w telefonie. Sama używam tylko jego i chodź nie ukrywam, że marzy mi się profesjonalny sprzęt, to wychodzę z założenia, że dla chcącego nic trudnego. Nawet aparatem w telefonie można zdziałać cuda, więc jeśli macie do dyspozycji tylko go, głowa do góry i zaczynajcie cykać.

4. Światło.

Światło to bardzo ważny element i myślę, że każdy o tym wie. Oczywiste jest to, że w dobrym oświetleniu zdjęcia wychodzą lepsze, bardziej wyraźne. Wbrew pozorom południe, gdy tego światła jest najwięcej, nie jest odpowiednią porą. Najlepiej wychodzą ujęcia w porannym lub zachodzącym słońcu. Jest wtedy ono łagodniejsze i potrafi zdziałać cuda z naszymi zdjęciami. Spróbujcie zrobić zdjęcia o tych trzech porach dnia: rano, w południe i pod wieczór. Sami zauważycie różnice.

5. Kadr.

Kolejny istotny aspekt. Każdy inaczej kadruje zdjęcia. Jest to już kwestia upodobań, ale od siebie mogę polecić wam robienie wielu zdjęć z różnych perspektyw. Gdy tylko raz klikniecie przycisk aparatu i stwierdzicie okej, jest wystarczająco, to może potem się okazać, że coś się gdzieś rozmazało, albo książka leży krzywo i jednak wam się nie podoba. Złotym środkiem jest po prostu robienie kilku, a nawet kilkunastu ujęć nawet dla książki nawet na zwykłym białym tle. Poza tym polecam wam włączyć opcję takiej śmiesznej kratki, która dzieli wam obraz na dziewięć prostokątów i pomaga dobrze wszystko umieścić. O samym rozłożeniu elementów przy pomocy właśnie tej kratki możecie sporo poczytać w internecie, więc nie będę tego tutaj już pisać.

6. Aplikacja do przerabiania zdjęć to twój przyjaciel.

Nawet nie wyobrażacie sobie jak może zmienić się zdjęcie po dodaniu na nie filtra. Od siebie najbardziej polecam wam aplikację vsco cam. Sama używam jej do każdego zdjęcia i chodź mam tylko te podstawowe filtry, to w zupełności mi one wystarczają. Oprócz filtrów, w vsco możecie rozjaśniać i przyciemniać zdjęcia, zmieniać kontrast, temperaturę, nasycenie i wiele wiele innych, więc warto się jej przyjrzeć i sprawdzić co oferuję ta aplikacja.

I to by było na tyle. Nie jest to na pewno nic odkrywczego i pewnie większość z was chodź do części z tych wskazówek się stosuje. Jeśli chcielibyście jeszcze coś wiedzieć w związku z bookstagram'em to śmiało możecie pytać, chętnie odpowiem na wszystko. Mam również nadzieję, że może komuś pomogłam z rozwojem jego konta. Dajcie koniecznie znać, czy post tego typu przypadł wam do gustu. Uściski.

7 komentarzy:

  1. W sumie o dzieleniu ekranu na kwadraty nie myślałam wcześniej. Ja osobiście do przerabiania zdjęć używam snapseda - super aplikacja z ogromną ilością możliwości, polecona przez My Pink Plum ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. W sumie fajne rady, zwłaszcza dotycząca tej aplikacji, myślę, że wypróbuję :D

    Pozdrawiam, Jabłuszkooo ♡
    Szelest Stron

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo lubię Instagrama i chętnie odwiedzam różne Bookstagramowe profile. Twój jest jednym z moich ulubionych! Bardzo zapraszam na mój, niekoniecznie książkowy: @imvintageboy

    Zapraszam do mnie na przedpremierową recenzję nowej książki Mroza - "Czarna Madonna": http://book-dragon-blog.blogspot.com/2017/07/29-przedpremierowo-czarna-madonna.html

    OdpowiedzUsuń
  4. U mnie problem tkwi w punkcie drugim :D. Nie potrafię zdecydować się na jakiś konkretny styl zdjęć i ciągle chcę coś zmieniać :D. Mam nadzieję, że w końcu się ogarnę i zacznę w miarę regularnie publikować coś sensownego ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie umiem może robić profesjonalnych zdjęć, ale bookstagram jest nie lada uciechą, naprawdę. Polecam ogromnie wszystkim. Nawet tam można poznać wielu świetnych ludzi, a to tylko i wyłącznie poprzez publikowanie zdjęć. :D

    Pozdrawiam,
    Izz z Heavy Books

    OdpowiedzUsuń
  6. Oj zdecydowanie się zgadzam! jak do tej pory mój telefon mnie nie zawiódł i może kiedyś zainwestuje w lepszy sprzęt. Na tą chwilę jest oki :) Ja zanim znalazłam idealny styl, w jakim chciałabym robić zdjęcia musiałam trochę popróbować. Zawsze warto próbować, bo w końcu dotrze się do tego idealnego momentu :)

    pozdrawiam
    bookwormpl.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Skorzystam z twojej rady i pobiegnę po vsco xd

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia