wtorek, 13 czerwca 2017

Początek wszystkiego | Robyn Schneider | Przedpremierowo


Początek wszystkiego to książka, która przede wszystkim rzuca się w oczy dzięki pięknej oprawie. Wydawnictwo Otwarte coraz wyżej podnosi sobie poprzeczkę i każda ich okładka jest piękniejsza od poprzedniej. Niestety często pod śliczną oprawą kryje się okropna treść, która woła o pomstę do nieba. Na szczęście Początek wszystkiego nie był jedną z takich historii i broni się sam w sobie.

Ezra Faulkner to chłopak idealny. Jest gwiazdą tenisa i cieszy się ponad przeciętną urodą. Otacza go wianuszek dziewcząt i ma nawet zostać królem balu maturalnego. Jeden wypadek jednak zmienia wszystko w jego życiu. Traci najwierniejszych przyjaciół, a także szansę na karierę sportową i musi na nowo określić kim jest. Gdy spotyka Cassidy Thopre wie, że to ona może mu pomóc zacząć wszystko od początku.

Nie wiem co się ze mną ostatnio dzieje, ale to już druga książka, która skojarzyła mi się z Papierowymi miastami. Tym razem podobieństwo widzę w przemianie jaka zachodzi zarówno w Ezrze jak i głównym bohaterze książki pana Zielonego - Quentinie. Obaj ci bohaterowie zmieniają się pod wpływem niesamowitej dziewczyny, ale na tym kończą się cechy wspólne dwóch wymienionych wyżej książek, więc nie musicie się obawiać powielania schematów. 

Gdy zaczęłam czytać tę książkę byłam zachwycona tym, że w końcu doczekałam się czegoś tylko z perspektywy męskiej. Zazwyczaj tego typu powieści, czyli połączenie młodzieżówki i romansu, są ukazane z punktu płci pięknej, czemu towarzyszy mnóstwo długich i szczegółowych opisów przeżyć wewnętrznych bohaterki rozważającej swoje uczucia do jakiegoś chłopaka. Tutaj zostało mi to oszczędzone, a Ezra okazał się naprawdę fajnym i rzeczowym narratorem, którego polubiłam od samego początku. Nie przynudzał, nie rozwlekał, ale również potrafił przedstawić każdą sytuację w odpowiedni sposób. Sam również był konkretnym bohaterem. Mimo że stracił praktycznie wszystko w nieszczęśliwym wypadku, nie użalał się nad sobą tak mocno, jak pozwalała na to sytuacja. Poza tym urzekło mnie jego imię. Wiem, że nie jest to jakiś znaczący czynnik, który może zaważyć na ocenie tej książki, ale po prostu muszę się trochę pozachwycać. 


W książce z wątkiem romantycznym nie może zabraknąć tej drugiej strony, czyli w tym przypadku Cassidy Thrope. Jej osoba w pewnym stopniu zbudowana jest na kilku popularnych schematach: dziewczyna inna niż wszystkie, piękna dzięki swojej odmienność, niezależna. Początkowo mnie to lekko zraziło do jej postaci, bo ile można czytać o tych wyjątkowych bohaterkach, ale stopniowo zaczęła zdobywać moją sympatię. Chyba głównie dlatego, że była uosobieniem spontaniczności i życia pełną piersią. Chwytała każdy dzień i wyciągała z niego jak najwięcej. Należała również do tych inteligentnych bohaterek, które nie polegają wyłącznie na chłopaku i potrafią mieć swoje zdanie i się go trzymać. Otoczona pewną mgiełką tajemnicy i nie tak oczywista jak reszta. 

Coś, co zdziwiło mnie najbardziej w tej książce, to jej klimat. Wszystkie wydarzenia dzieją się podczas roku szkolnego, ale cały czas miałam wrażenie, że akcja rozgrywa się w wakacje. Może dlatego, że autorka nie skupiła się tylko na przedstawianiu życia szkolnego, ale również tego co dzieje się poza nim i nawet jak bohaterowie przygotowali się do kolejnej debaty, miałam wrażenie, że robią to w letni wieczór tylko dla przyjemności. Dzięki tamu specyficznemu połączeniu czytając Początek wszystkiego zbliżyłam się jeszcze bardziej do nadchodzących wakacji (chodź ja mam je już od miesiąca). 

Początek wszystkiego to tytuł, który idealnie pasuje do treści. Po wypadku Ezra musi na nowo odkryć siebie i znaleźć inną drogę, którą ma podążać. Porzuca fałszywych przyjaciół, którzy nie zdobyli się nawet na odwiedzenie go w szpitalu i dołącza do grupy swojego starego przyjaciela Tobiego. Ta różnorodna paczka okazuje się być o wiele bardziej wyrozumiał i życzliwa niż zapatrzeni w siebie sportowcy, a w wróceniu do "życia" najbardziej pomaga mu Cassidy. Dziewczyna pokazuje, że warto być zawsze sobą i tylko sobą, bo życie jest zbyt ulotne na jakiekolwiek udawanie. Właśnie to mądre przesłanie jest kolejnym elementem, który przekonuje mnie do tej książki i sprawia, że tak bardzo mi się spodobała.

Muszę przyznać, że Początek wszystkiego zaskoczył mnie bardzo pozytywnie. Spodziewałam się kolejnej, zwyczajnej młodzieżówki i ta książka nią jest, ale coś sprawia, że wyróżnia się na tle wszystkich powieści kryjących się pod tym gatunkiem. Pomimo pojawiających się schematów była miłym towarzyszem w podróży, bo właśnie w pociągach, i czekając na nie, ją przeczytałam, a droga dzięki temu minęła mi o wiele szybciej niż zwykle.

Za książkę dziękuję wydawnictwu Otwarte.

Premiera książki już 14 czerwca!

45 komentarzy:

  1. Gratuluję możliwości napisania recenzji przedpremierowej! <3 Osobiście nie lubię zbytnio książek o takiej tematyce - boję się trafić na kolejny powielany schemat romansu. Jednak twoja recenzja tak mi spodobała, że chyba sięgnę po tę pozycję!

    Pozdrawiam cieplutko i życzę miłego wieczoru ^^
    https://juliawsrodksiazek.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Romans nie jest tu tak bardzo typowy, więc możliwe, że ta pozycja spodobałaby ci się. :)

      Usuń
  2. Byłem prawie pewny, że Ci się nie spodoba sam nie wiem dlaczego, a tutaj takie zaskoczenie. Faktycznie okładkę ma przepiękną!

    Hubert z Thelunabook
    http://maasonpl.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem czemu tak myślałeś haha. :D

      Usuń
  3. Cudowna okładka <3 Wiele osób poleca tę książkę więc myślę, że sięgnę po nią. Mi również ta książka kojarzy się z wakacjami mimo, że jeszcze jej nie przeczytałam.

    http://weruczyta.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Okładka jest typowo wakacyjna, więc to może jej sprawka. :)

      Usuń
  4. Okładka cudowna! Widziałam już ją niejednokrotnie i zastanawiałam się czy wnętrze jej jest również tak piękne. Muszę się z nią zapoznać :)

    OdpowiedzUsuń
  5. A mi się właśnie nie podobała ta książka. Może to dlatego, że była to kolejna tego typu powieść dla młodzieży, którą czytałam w ostatnim czasie i chyba trochę mam już dość :D. Jakoś nie skojarzyłam jej z Papierowymi Miastami, ale teraz jak o tym napisałaś to Cassidy trochę przypomina mi Margo :D.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda? Cassidy w wielu sytuacjach przypominała Margo.:D Pamiętam, że napisałaś na story, że ci się nie podoba i trochę mnie tym wtedy wystraszyłaś. :D

      Usuń
  6. Uwielbiam tę książkę! Z młodzieżówkami bywa różnie - tak i tutaj nie wszyscy będą z niej wielce zadowoleni, ale u mnie akurat zaskarbiła sobie dość wysokie miejsce i swoim zakończeniem dała sporo do myślenia :D

    Obsession With Books

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja dalej nie wiem co mnie tak w niej urzekło, ale również ją polubiłam. :)

      Usuń
  7. Masz rację, książka jest wizualnie śliczna, może ta okładka sprawiła, że czulaś, że akcja powieści ma miejsce w wakacje. W książce zakochałam się jak ja pokazałaś na instagramie i od tego momentu wiedziałam, że muszę ją przeczytać, a twoja recenzja mnie tylko przy tej myśli zatrzymała.
    Pozdrawiam cieplutko <3
    https://myszkarecenzuje.blogspot.com/2017/06/czytelnicze-plany-na-wakacje.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo możliwe, bo to ognisko jest iście wakacyjne.:D Mam nadzieję, że będziesz mogła się za nią jak najszybciej zabrać. :)

      Usuń
  8. Świetna recenzja! A po książkę na pewno sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że cię zachęciłam. :)

      Usuń
  9. Przyciąga mnie treść, a jeszcze bardziej okładka. Z chęcią się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że przypadnie ci do gustu. :)

      Usuń
  10. Mam nadzieję, że również przypadnie mi do gustu :) i tak! okładka cudna!

    Pozdrawiam,
    camilleshade-books.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Ta okładka jest cudowna <3 Mam zamiar sięgnąć po tą pozycję :D
    http://bookcaselover.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że ci się spodoba. :)

      Usuń
  12. Wszyscy tak zachwycają się tą okładką a dla mnie jest ona przeciętna ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To normalne, każdemu podoba się coś innego. :)

      Usuń
  13. Słyszałam już o tej książce i strasznie mnie ciekawi. Okładka śliczna, a opis równie zachęcający. Rzadko sięgam po powieści tego typu, jednak ta wyjątkowo strasznie mnie zaciekawiła. Dlatego na pewno jak będę tylko miała ku temu okazję to po nią sięgnę :D
    Buziaki :*
    pomiedzy-wersami.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że te wyjątek cię nie rozczaruje. :)

      Usuń
  14. Widziałam wiele reklam tej książki, jednak nie zwracałam na nią uwagi, bo myślałam, że będzie to kolejna młodzieżówka. Jeśli tak nie jest to z wielką ochotą za nią porozglądam. :D
    Pozdrawiam, Hayles z https://ourbooksourlive.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest to kolejna młodzieżówka, jednak należy do tych mądrzejszych i ciekawszych. :)

      Usuń
  15. Sam pomysł na fabułę bardzo mi się podoba, ale czytałam parę opinii, które mówiły o tym, że bohaterowie są schematyczni do bólu, dlatego zanim po nią sięgnę, muszę to dokładnie przemyśleć ;)
    Pozdrawiam!

    czytamogladampisze.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest w nich trochę schematyczności tak jak pisałam wyżej. W końcu popularny chłopak i wyjątkowa, inna dziewczyna często się zdarzają, ale mimo wszystko książka przypadła mi do gustu. :)

      Usuń
  16. Ta książka wygląda na interesującą :-) Rozejrzę się za nią kiedy najdzie mnie ochota na młodzieżówkę :-)

    OdpowiedzUsuń
  17. Trzeba będzie sięgnąć po tę książkę. A okładka piękna :)

    biblioteczkamoni.blogspot.co.uk

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda? Należy do moich ulubionych. :)

      Usuń
  18. Okładka kusi, opis też. Czego chcieć więcej? xD Ta książka wydaje się bardzo fajna, na lato. Może uda mi się ją przeczytać. Pozdrawiam cieplutko :*

    OdpowiedzUsuń
  19. Książkę mam już za sobą. Może oczekiwałam po niej troszeczkę więcej, ale mimo wszystko podobała mi się :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w sumie nie wiedziałam czego się spodziewać, więc może dlatego zostałam pozytywnie zaskoczona. Niemniej jednak cieszę się, że przypadła ci do gustu. :)

      Usuń
  20. Czytałam już wiele różnych opinii na temat tej książki. Jednak nie sądzę bym sięgnęła po tą pozycję. Jakoś nie wierzę, że trafi ona w mój gust.

    Pozdrawiam serdecznie i w wolnej chwili zapraszam do mnie na konkurs. :)
    niezapomniany-czas-czyli-o-ksiazkach.blogspot.com/2017/06/drugie-rozdanie-na-blogu.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Grunt to wiedzieć co może się nam spodobać. Wtedy możemy unikać rozczarowań, więc w pełni cię rozumiem. :)

      Usuń
  21. Jestem ciekawa tej książki. :)

    Pozdrawiam i zapraszam do mnie. :))
    http://nie-oceniam-po-okladkach.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  22. bardzo przyjemna młodzieżówka :) a w okładce jestem zakochana, jest przepiękna! <3

    OdpowiedzUsuń
  23. Wyróżnia się na pewno okładką, a co do treści, to powiem ci po wakacjach, bo oczywiście ponownie powiększyłaś mój koszyk na nieprzeczytane xd

    Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
  24. Gdzieś między opiniami znalazłam też te, które nie polecają tej książki, ale zaufam Tobie! :D
    Pozdrawiam :)
    Niebieskie Iskry

    OdpowiedzUsuń
  25. Okładka jest prześliczna. ♥ Chociaż książka zbiera przeróżne opinie to i tak ją chcę przeczytać. :D
    Jools and her books

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 oddam ci książkę , Blogger