niedziela, 11 czerwca 2017

Lokatorka | JP Delaney | Przedpremierowo


Rzadko się zdarza, że jakaś książka zbiera same pozytywne opinie. Zawsze pojawi się chodź jedna osoba, której dana pozycja nie przypadnie do gustu i za coś ją skrytykuję. Lokatorka należy do tych książek, o której nie potrafiłam znaleźć złego słowa, a uwierzcie, że trochę poświęciłam na to czasu. Ta mnogość zachwalających recenzji rozbudziła moją ciekawość, ale również oczekiwania. Czy zostały one spełnione?

Wyobraźcie sobie, że trafiacie do domu, w którym nie ma praktycznie nic. Wszędzie panuje biel i nawet nieliczne umeblowanie wkomponowuje się w wszechobecny minimalizm. Zanim się tam wprowadzicie musicie zapoznać się z listą przeszło dwustu warunków takich jak zakaz posiadania dywanów, zasłon, książek, obrazów, dzieci, własnych naczyń. Mimo wszystko decydujecie się na to imponujące mieszkanie, ale to nie koniec. Najpierw musicie zostać zaakceptowani przez samego architekta - Edwarda Monkforda. Tylko nielicznym udaje się dostać na rozmowę kwalifikacyjną i większość podań zostaje odrzucona, jednak wy macie to szczęście. Z radością przeprowadzacie się w nowe miejsce i odkrywacie coraz więcej udogodnień, które kryje dom. Nie musicie ustawiać temperatury wody, bo wasze preferencje są zakodowane w systemie. Światło samo się dostosowuje do pory dnia i waszych potrzeb. Brzmi fantastycznie? Emma i Jane też tak sądziły, ale dom może obrócić się także przeciwko wam.

Na samym początku muszę zaznaczyć, że nie czytałam w swoim życiu dużo thrillerów psychologicznych. Mogę policzyć na palcach jednej ręki powieści, które przeczytałam, a są umieszczone w tej kategorii. Mój brak przyjaźni z tym gatunkiem nie jest spowodowany jakąkolwiek niechęcią czy brakiem zainteresowania. Po prostu nigdy nie potrafiłam znaleźć czegoś, co zaciekawiłoby mnie na tyle, żebym wiedziała, że chcę to przeczytać. Przełom nastąpił gdy tylko zobaczyłam okładkę Lokatorki. Książka wręcz wołała do mnie: "przeczytaj mnie" i czułam, że przypadnie mi do gustu, mimo nieznajomości gatunku. Chodź specjalistą nie jestem i nie ocenie jej poprawności jeśli chodzi o bycie thrillerem to z chęcią podzielę się z wami tym, co mnie w niej urzekło.

Lokatorka to książka, która posiada dwie główne bohaterki - Emmę i Jane. Są one do siebie bardzo podobne wizualnie, ale łączy je również chęć rozpoczęcia wszystkiego od nowa. Emma w starym mieszkaniu została napadnięta i już nie potrafi w nim funkcjonować, dlatego razem ze swoim chłopakiem Simonem szukają nowej bezpiecznej przystani, natomiast Jane dopiero co urodziła martwe dziecko i straciła pracę. Mimo tych podobieństw, obie kobiety okazują się być zupełnie inne, ale równie dobrze skonstruowane. Uwielbiam, gdy postaci w literaturze są wyraziste i nieszablonowe, a takie są Jane i Emma. Żadna z nich nie została wyidealizowana, co w książkach często się zdarza, lecz są bohaterkami z masą problemów oraz wątpliwości. Jeśli miałabym wybierać, którą z nich polubiłam bardziej byłaby to Jane, czyli obecna lokatorka. Jej charakter przemawiał do mnie intensywniej niż Emmy, wydawała mi się ona inteligentniejsza od swojej poprzedniczki i bardziej roztargniona, jednak gdybym miałam zdecydować, która z nich jest ciekawszą postacią, byłaby to zdecydowanie Emma. Jeszcze nigdy nie spotkałam się z tak zawiłą bohaterką, która jest zupełnie inna niż mi się to wydawało. Z każdą kolejną stroną w mojej głowie pojawiał się nowy obraz Emmy tylko po to, aby po przeczytaniu następnych kilku rozdziałów został on zburzony i odbudowany na nowo. W pewnym momencie już sama nie wiedziałam, która Emma jest tą prawdziwą i w którą wersje wydarzeń mam wierzyć. 


W tej książce są dwie lokatorki, co siłą rzeczy sprawia, że są również dwie perspektywy przedstawienia historii. Rozdziały z perspektywy Jane i Emmy przeplatają się między sobą i początkowo dotyczą tego samego: poszukiwania domu, wypełniania formularza, rozmowy kwalifikacyjnej, pierwszych dni w nowym miejscu. Zadziwiające jest to, jak podobnie wyglada ta cała procedura u dwóch kobiet mimo tak dużej rozbieżności czasowej. Nie chodzi mi o sam formularz czy kolejność całej procedury, bo wiadomo, że to nieczęsto się zmienia, tylko o relację z właścicielem - Edwardem Monkfordem. Architekt zadaje te same pytania, kupuje te same prezenty, zabiera główne bohaterki w te same miejsca. Cały ten schemat przyprawia o ciary i już pokazuje, że coś jest nie tak, ale oczywiście nie napiszę wam co. Sami musicie to odkryć i zrozumieć tajemniczego Edwarda. 

Tak jak wspominałam, nie mam zbyt dużego doświadczenia jeśli chodzi o thrillery psychologiczne, jednak ta książka idealnie wpasowuje się w tę kategorię. Od początku wiedziałam, że jedna z lokatorek nie żyje, ale ta wiedza w żaden sposób nie przeszkadzała mi w lekturze. Przeciwnie. Chęć odkrycia tajemniczego morderstwa napędzała mnie do czytania, a oderwanie się od lektury w jej drugiej połowie było niemożliwe. Nie potrafiłam jej odłożyć na bok, bo tak bardzo pochłonął mnie dom przy Folgate Street 1 i chęć poznania prawdy. Dużą rolę w moim przyssaniu się do tej lektury miał również niepowtarzalny klimat jaki jej towarzyszył. Mimo że czytałam ją w czerwcu to czułam jakbym przeniosła się w czasie do jesiennego wieczoru, kiedy za oknem szaleje wiatr i leje deszcz. Nawet nie wiem czemu, ale ta książka ogromnie kojarzy mi się z jesienią i na pewno wtedy przeczytam ją ponownie i będę mogła jeszcze mocniej wczuć się w całą historię.

Lokatorka to intrygująca książka, która zabierze was do niesamowitego, lecz przerażającego mieszkania kryjącego mnóstwo tajemnic. Odkrywanie ich jest czystą przyjemnością, której każdy z was powinien doświadczyć. Zdecydowanie polecam i teraz tylko czekam na obiecaną ekranizację.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję bardzo wydawnictwu Otwarte.


Premiera książki już 14 czerwca!

33 komentarze:

  1. Dla mnie najlepsze w tej książce jest to, że to, co dzieje się już pod sam jej koniec, te finałowe wydarzenia, to wszystko rzuca zupełnie inne światło na całą historię i sprawia, że całą tę pokręconą sytuację (bo inaczej się tego nazwać raczej nie da) postrzegam zupełnie inaczej, niż w trakcie czytania. I to jest super :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, te ostatnie wydarzenia to był istny plot twist i na ten moment to ja już się zgubiłam. Zdecydowanie warto poznać chociażby dla tego zakończenia!

      Usuń
  2. Ach "lokatorka" podbiła moje serce, a przynajmniej tą kryminalno/thrillerową część. Od dwóch miesięcy nie mogę o niej zapomnieć. Jest idealna. Tak jak ja osobiście nienawidzę książek z wątkami psychologicznymi, tak ta zwaliła mnie na kolana! A to, że wszystko się zmieniało, wraz z tym jak poznawaliśmy bohaterów było po prostu fenomenalne - do końca nie można być niczego pewnym :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie ilość plot twistów w tej książce jest nie do policzenia. Na pewno przeczytam ją jeszcze raz!:)

      Usuń
  3. Trzeba przyznać, że książka wciąga w zaskakującym tempie. Miałam zamiar przeczytać ją po maturach, ale zaczęłam wcześniej i nie byłam w stanie odłożyć. To naprawdę świetna powieść i jestem ciekawa, czy autor napisze jeszcze coś równie dobrego!

    Pozdrawiam
    Caroline Livre

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja też raczej nie czytam książek z tego gatunku, jednak podobnie jak Ty w tym przypadku spotykam mnóstwo pozytywnych recenzji - no chyba nie mam wyjścia i muszę to przeczytać! xD
    Pozdrawiam!
    recenzjeklaudii.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musisz koniecznie, bo nie da się oderwać od tej książki!

      Usuń
  5. Tyyyyyyyyyyle czytałam o tej ksiażce, że aż chyba będę się jej bała przeczytać, żeby się nie zawieść!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każde pozytywne słowo jest jak najbardziej uzasadnione, więc nie ma się czego bać. :)

      Usuń
  6. A widzisz intuicja cię nie zmyliła. :D Mam podobnie z thrillerami psychologicznymi, że lubię je, ale jakoś nie sięgam po nie często i mam tylko kilka przeczytanych, ale za to naprawdę dobrych. :)
    ,,Lokatorkę" uwielbiam, ta książka była tak genialna i wciągająca, że przeczytałam ją w dwa dni, aż mi smutno z tego powodu.
    I wiadomo, jak jest dom i tajemnica, to musi być jakieś morderstwo, czy coś podobnego. :D Też wiedziałam mniej więcej o co chodzi, ale byłam ciekawa co, jak i dlaczego? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie również zajęło to mniej więcej tyle czasu co tobie. Tak bardzo nie mogłam się od niej oderwać, że przez pół dnia tkwiłam w łóżku z nią przed nosem. :D

      Usuń
  7. Pierwsza pozycja na liście "pierwsze co kupię, gdy będę miała hajsy" XD Jestem niesamowicie ciekawa tej książki :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że ten czas przyjdzie szybko i poznasz Lokatorkę już niedługo.:D

      Usuń
  8. Świetna recenzja! Miałam tę książkę w planach a Ty zachęciłaś mnie jeszcze bardziej. Też dopiero "raczkuję" jeśli chodzi o ten gatunek, ale bardzo mi przypadł do gustu, więc liczę na to, że i ta książka zagwarantuje mi trzymające w napięciu chwile :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jest skomplikowana i każdy nowy w tym gatunku dzięki niej może zapragnąć czytać więcej thrillerów.:D

      Usuń
  9. No kolejna pozytywna opinia.. Jejku. Kiedyś chyba u Ciebie na blogu pisałem, że właśnie te "dobre" opinie mnie czasami mnie odpychają od przeczytania danej książki, ale z tą tak nie jest. Jakiś czas poprosiłem o nią wydawnictwo, zobaczę czy wyślą, a jeśli nie to najprawdopodobniej sam ją sobie kupię :D

    Hubert z thelunabook
    http://maasonpl.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, u mnie pisałeś, ale już nie pamiętam pod jakim postem. :D Nawet jeśli ci nie wyślą to warto wydać na nią pieniądze. :)

      Usuń
  10. Cały czas wpadam na opinie o tej książce, muszę w końcu ją kupić i przeczytać! <3

    OdpowiedzUsuń
  11. Lokatorka to świetna książka :) Cieszę się, że jednak ją przeczytałaś i aż tak Ci przypadła do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I ja też się cieszę, bo zaliczę ją do jednych z lepszych książek przeczytanych w tym roku. :)

      Usuń
  12. Książkę widywałam wszędzie, tu na instagramie, tu na facebooku i tak dalej. Byłam ciekawa co kryje tajemniczy tytuł i teraz już wiem, kolejna książka do przeczytania :), czy chcesz, żebym zbankrutowała? Jak tylko uda mi się pozycje zdobyć od razu się za nią zabiorę, tym bardziej, że ją polecasz.

    http://myszkarecenzuje.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. "Lokatorka" ciekawi mnie już od jakiegoś czasu, a twoja recenzja jeszcze bardziej mnke zachęcał do przeczytania tej książki😙

    OdpowiedzUsuń
  14. Jest już na mojej liście "do przeczytania". A że premiera już jutro, myślę, że jakaś księgarnia niedługo się wzbogaci. Aż mi się nie chce wierzyć, że ta książka każdemu się podoba. Co takiego musi w niej być? :D

    http://mala-czytelniczka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama nie wiem, jest po prostu genialna i koniecznie musisz dać zarobić jakiejś księgarni!:)

      Usuń
  15. Teraz mam jeszcze większą ochotę na tę książkę :) Dawno już nie czytałam żadnego thrillera, więc na pewno niedługo sięgnę po "Lokatorkę" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że pokochasz ją równie mocno jak ja. :)

      Usuń
  16. Naprawdę rzadko się zdarza, by jakakolwiek książka zbierała SAME pozytywne opinie. Gdzie nie spojrzę, Lokatorka jest chwalona na każdym kroku. Więc leci od razu na listę Must Read :D

    Obsession With Books

    OdpowiedzUsuń
  17. Na pewno po nią sięgnę - już wcześniej widziałam ją na różnych portalach społecznościowych, a Twoja recenzja przekonała mnie w 100% :)
    rozczytane.blogspot.co.uk

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 oddam ci książkę , Blogger