poniedziałek, 22 maja 2017

Targi książki w Warszawie 2017

Targi książki w Warszawie to wydarzenie, na którym od zawsze chciałam się pojawić. Co roku łudziłam się, że w końcu uda mi się na nie pojechać, ale zawsze w ostatniej chwili wypadało mi coś innego. W tym roku w końcu spełniłam swoje marzenie i dwudziesty maja był jednym z najlepszych dni w moim życiu.

W Warszawie mogłam być niestety tylko jeden dzień. Nie miałam możliwości zostania w niej na noc, dlatego z czterech dni targowych wybrałam sobotę. Wiedziałam, że w ten dzień będą szalone tłumy, jednak perspektywa poznania Kim Holden i Remigiusza Mroza sprawiła, że byłam gotowa na przeciskanie się wśród wielbicieli książek.


Razem z moją koleżanką Olą już o dziesiątej byłyśmy pod stadionem i tu zaczęła się pierwsza kolejka, w której musiałyśmy wystać swoje. Do wejścia ustawił się już niemały tłumek i trochę to minęło, aż weszłyśmy na teren stadionu. Oczywiście pierwszym przystankiem było stoisko Filii, gdzie o jedenastej książki miała podpisywać Kim. I tu następuje moment, gdzie natrafiłyśmy na drugą kolejkę, w której w sumie stałyśmy około dwóch godzin. Dwie godziny czekania, aby móc przez dosłownie trzydzieści sekund porozmawiać z Kim, ale uwierzcie, że było warto. Kim jest niesamowicie ciepłą i kochaną osobą! Ogromnie się cieszę, że mogłam ją poznać i tylko troszkę żałuję, że nie było nam dane porozmawiać chodź przez kilka minut.

W kolejce do Kim poznałam Natalię z bookstagrama @natbooks oraz jej koleżankę Ewelinę, z którymi tak naprawdę spędziłam całą resztę targów. Wszędzie chodziłyśmy we cztery i dzięki temu udało się nam złapać genialną okazję na stoisku Czwartej Strony. Swoją drogą, Czwarta Strona miała chyba najlepsze ceny na całych targach. Sytuacja z cenami jest taka sama jak na białostockich targach - szału nie było i na większości stanowisk promocja wynosiła -25%, co nie jest niczym spektakularnym, zmuszającym do otwierania portfeli, ale właśnie na Czwartej Stronie udało nam się zrobić świetny deal. Jako że byłyśmy cztery, to w sumie kupiłyśmy razem 11 książek, a przy takiej ilości pani oddała nam je za 15 złotych za sztukę. Dziewczyny wzięły zestaw Buntowniczka z pustyni, Żniwiarz i The call, a ja odpuściłam sobie tę ostatnią, bo jak dobrze wiecie już ją mam. Dodatkowo w torbach znalazłyśmy mnóstwo zakładek promocyjnych, darmowych fragmentów książek, plakat Buntowniczki z pustyni oraz cudowne przypinki od tojko!<3



Razem z dziewczynami chciałyśmy się wybrać również na wymianę książkową, ale gdy zobaczyłyśmy jak wygląda do niej kolejka, postanowiłyśmy ją sobie odpuścić i powędrowałyśmy po zakładki do Epikpage. Tam również tłumy były niesamowite, ale nie ma co się dziwić. Wybór był ogromny i dało się tam stracić mnóstwo pieniędzy. Na szczęście po początkowym szale udało mi się opanować i kupiłam w sumie cztery zakładki. Dwie dla mnie i po jednej dla mojego rodzeństwa.



Po wizycie u epikpage'a przyszedł czas na kolejną kolejkę czyli spotkanie z panem Mrozem. Szczerze wam powiem, że ludzi było jeszcze więcej niż do Kim i w godzinę przesunęłyśmy się może jakiś metr, albo i nie, a byłyśmy w tej początkowej części niekończącego się wężyka. Staliśmy tam od 13:30, ale był to cudowny czas. Nasza ekipa składała się z tylu fantastycznych ludzi, że nie dam rady ich teraz wszystkich wymienić. Dzięki nim to czekanie, kiedy wszyscy byliśmy już strasznie zmęczeni, było przyjemnością a nie katorgą. Niestety do pana Mroza wraz ze swoją grupą się nie dopchałam - o siedemnastej miałyśmy z Olą pociąg powrotny, więc aby na niego zdążyć musiałyśmy wyjść ze stadionu już o szesnastej. Wiedziałam, że nie mogę opuścić tych targów bez autografu Mroza, bo spotkanie go było jednym z moich głównych celów, dlatego razem z Darią z @kissingthebookcover udało się nam przebłagać pewną niezbyt sympatyczną panią z początku kolejki, aby pozwoliła mi dosłownie na dziesięć sekund podejść do pana Remigiusza po podpis. W czasie podpisywania zdążyłam mu tylko powiedzieć, że razem z mamą kochamy jego książki i mam nadzieję, że następnym razem uda się nam porozmawiać dłużej.



Jak widzicie, moje targi to była jedna wielka kolejka. Kupiłam na nich tylko trzy książki (o tej trzeciej napiszę za chwilę), ale nie to było dla mnie najważniejsze. Najważniejsi byli ludzie, których tak bardzo chciałam poznać i udało mi się. Nawet nie wiecie jakie to było niesamowite uczucie, móc poznać chodź część tych przekochanych osób, które tworzą bookstagramową społeczność. Udało mi się spotkać Emilkę z @weznieczytaj, Kingę z @kiniabook, Martę z @luellexx, Madzię z @bandzia.book, Darię z @kissingthebookcover, Natalię z @natbooks, Natalię z @nadeine_ od której kupiłam zakładkę z moim ukochanym Jugheadem, Kamila z @booksunset, Olę z @booksmyown, Izę z @isabelaczyta, Asię z @readingladyx oraz Ewelinę, która dopiero wchodzi w społeczność bookstagram'a. Tych osób było jeszcze więcej i przepraszam, że nie wymienię wszystkich, ale po prostu nie pamiętam nazw.:(

Wracając do tej trzeciej książki jest to Promyczek, który jest dla was! Od samego początku planowałam zdobyć dla was egzemplarz z autografem na rozdanie i cieszę się, że mi się to udało, a więc jeśli chcecie zdobyć Promyczka z autografem autorki zapraszam na mój instagram, gdzie od dzisiaj (22.05.) przez najbliższe dwa tygodnie trwa rozdanie. Mam nadzieję, że weźmiecie w nim udział.:)

Targi były wydarzeniem, którego szybko nie zapomnę. Następym razem jednak będę starała się wybrać minimum na dwa dni, żeby móc dłużej cieszyć się tą świetną atmosferą, bo w tym roku wszędzie musiałam lecieć jak szalona, żeby zdążyć. A wy byliście na targach? Jeśli tak, to mam nadzieję, że bawiliście się świetne, a jak nie to trzymam kciuki, abyście pojawili się za rok!:)








42 komentarze:

  1. Prawie się wzruszyłam :( Mam nadzieję, że w przyszłym roku też będziemy razem stać w kolejkach :D Jesteś cudowną osóbką i baaaardzo się cieszę, że ten dzień mogłam spędzić w Twoim towarzystwie (i nie tylko oczywiście :P) :* @natbooks ❤️ PS. Mówiłam, że pozostawie jakiś ślad po sobie i będę przeglądać Wasze blogi tak jak obiecałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też mam taką nadzieję, bo świetnie spędziłam czas w waszym towarzystwie!:)

      Usuń
  2. Nie byłam, ale planuję pojawić się za rok ;) Bardzo miło, że świetnie się bawiłaś!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że i ty się będziesz tak bawić za rok.:)

      Usuń
  3. Żałuję, że nie mogłam pojechać, a wszystko przez studia :/ Może za rok się uda...

    OdpowiedzUsuń
  4. Też byłam w sobotę, ale nikogo nie udało mi się wypatrzeć w tym tłumie :(
    Zgadzam się, Kim jest świetna! A kolejki do Mroza były przeogromne! Muszę w końcu sięgnąć po jakąś jego książkę, bo nie czytałam jeszcze żadnej

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety było mnóstwo ludzi i ciężko było wypatrywać bookstagramowiczów i mam nadzieję, że książki Mroza przypadną ci do gustu.:)

      Usuń
  5. Byłam w sobotę. Po tych kilku godzinach chodzenia po stoiskach, byłam padnięta! Ale ostatecznie szczęśliwa, bowiem wróciłam do domu z 8 książkami. Co prawda dwie zakupione w Złotych Tarasach, przy wykorzystaniu zniżki otrzymanej na targach do Księgarni Autorskiej oraz przy okazji odwiedzenia Empika. Moja walizka była tak ciężka, że podejrzewam mogłaby zabić tego, komu spadłaby na głowę. Ale atmosfera samych targów - świetna, choć ludzi pełno a kolejki do autorów demotywujące. Nie mogę się doczekać, aż tam wrócę w przyszłym roku!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I ja również! Mimo że początkowo powtarzałam "nigdy więcej, za dużo ludzi" to już nie mogę się doczekać kolejnych.:D

      Usuń
  6. Również byłam w sobotę, niestety nie udało mi się spotkać aż tylu osób z bookstagrama, czego ogromnie żałuję :/ Gratuluję cierpliwości w kolejkach, sama swoje odstałam i wiem, jakie to bywało męczące :D No i szkoda, że nie wiedziałam o tej świetnej promocji na stoisku Czwarta Strona - inaczej pewnie bym się skusiła na te trzy książki :D
    Zapraszam do mnie, również wrzuciłam na bloga małe co nieco o targach. Pozdrawiam <3

    http://mala-czytelniczka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta promocja u Czwartej Strony wypadła w sumie bardzo spontanicznie: moja koleżanka rzuciła hasło, że jak sprzedadzą nam po 15 zł to weźmiemy trzy, a pani stwierdziła, że może tak być.:D
      + Lecę czytać twój post.:)

      Usuń
  7. Jejku, szkoda, że mnie nie było na targach, a jest to moje takie marzenie, jest to cel na przyszły rok. Musze się tam pojawic, ale przynajmniej tobie się udało, mam nadzieję, że do zobaczenia za rok.
    Pozdrawiam cieplutko <3
    https://myszkarecenzuje.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Tak okropnie cieszę się, że finalnie zdecydowałam się podejść do waszej bookstagramowej grupki, bo mijałam Cię na targach ze trzy razy przed naszym spotkaniem. Za każdym razem odwracałam się do mojej przyjaciółki i mówiłam "O Monia!" a ona się śmiała, więc gdy podeszłam byłam taka szczęśliwa! A to wszystko dzięki Kamilowi, od którego kupowałam śliczne zakładki.. To był mój trzeci rok na Targach, lecz pierwszy raz czułam taką atmosferę! Mam nadzieję, że za rok ktoś przygarnie mnie do tej licznej Bookstagramowej grupy i będę mogła się poczuć jeszcze bardziej jej częścią <3 Dziękuję, że poświęciliście mi chociaż 5 minut stojąc w tej ogromnej kolejce po podpis Remigiusza Mroza. To dzięki wam postanowiłam zacząć rozwijać się po tej części Instagrama, a spotkanie z Wami było czymś świetnym. To jak spotkanie osób, dzięki którym dostało się kopa do działania. Dziękuje raz jeszcze! <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana trzeba było od razu podchodzić! Nasz grupka bookstagramowa była totalnym przypadkiem - wszyscy poznaliśmy się dopiero na targach, więc śmiało mogłaś do nas dołączyć i mam nadzieję, że za rok to zrobisz! Również jestem ogromnie szczęśliwa, że mogłam cię poznać i mam nadzieję, że za rok spędzimy więcej czasu razem.:)

      Usuń
  9. W przyszłym roku jadę, nie ma innej opcji!

    OdpowiedzUsuń
  10. Widać, że było świetnie. :) Chociaż jestem przekonana, że zabrakłoby mi cierpliwości do stania w tak długaśnych kolejkach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj ciężko było i w pewnym momencie siedzieliśmy już po prostu na podłodze, jednak nogi przestaną boleć, ale wspomnienia zostaną.:)

      Usuń
  11. Ahh mam nadzieję, że za rok i ja się pojawię :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Ależ Wam zazdroszczę <3 Takie cudowne wydarzenie, a ja nie mogłam tam być! :( Mam nadzieję, że kiedyś uda mi się na nich pojawić <3 Piękne zdjęcia! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i mam nadzieję, że za rok ci się uda!:)

      Usuń
  13. Tak się cieszę, że mogłam Cię poznać, nawet jeśli rozmawiałyśmy tylko przez chwilę :) Obserwowałam już wcześniej bloga, ale jakoś nie skojarzyłam go z bookstagramem. Teraz na pewno będę wpadać częściej ;) Mam nadzieję, że spotkamy się na kolejnych targach i wtedy będziemy mogły spędzić razem więcej czasu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O popatrz jaki zbieg okoliczności.:D Ja również cieszę się, że mogłam cię poznać i właśnie wiedziałam, że skądś kojarzę twoją nazwę.:D

      Usuń
  14. A miałam jechać - nie udało się 😐 siła wyższa niestety. Ale już ostrze pazurki na Krakowskie Targi, a Warszawę na pewno odwiedzę w przyszłym roku 😉
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że i ja się wybiorę do Krakowa chodź nie ukrywam trochę mam do niego daleko.:D

      Usuń
  15. Ojejku <3 już za wami tęsknie, było cudownie. Aż się łezka w oku kręci jak patrzę na te zdjęcia :)

    Buziaki,
    czytane-przy-herbacie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. raz dwa i zaraz będą kolejne targi. :D

      Usuń
  16. Ciebie też było miło poznać! <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeszcze raz dzięki z Jugheada - aktualnie moja ulubiona zakładka. <3

      Usuń
  17. No i co, znowu tylko pozostaje mi czytać relacje innych, bo sama tyłka nie ruszyłam :(

    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapraszam ciebie i twój tyłek za rok!:D

      Usuń
  18. Nawet nie wiesz jak żałuje, że widziałyśmy się tylko przez chwile ... mam nadzieje, że w przyszłym roku będziemy się szlajać razem XD A! I pamiętaj, że wpadasz do mnie za urodziny, bo to już za równy tydzień ;D PS: Kocham cie za ten post!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, że będziemy! O kurcze już tydzień? Ale ten czas leci.:D

      Usuń
  19. Monia mam nadzieję, że w przyszłym roku coś wykombinujemy i razem się wybierzemy! <3
    rozczytane.blogspot.co.uk

    OdpowiedzUsuń
  20. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mówisz że zachęciłam cię do tej książki? Szkoda, że to wcale nie jest żadna recenzja, a ty po prostu bezmyślnie robisz kopiuj wklej.:)

      Usuń
  21. Ty wiesz, że ja żałuję, że nie pojechałam. Zazdroszczę Buntowniczki w pustyni w takiej cenie haha. Uwielbiam twoje posty, ale to też już wiesz x

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzymam kciuki, żeby za rok ci się udało!:)

      Usuń

Copyright © 2016 oddam ci książkę , Blogger