wtorek, 16 maja 2017

Caraval | Stephanie Garber


Do debiutów literackich zazwyczaj podchodzę bardzo ostrożnie. Autor przecież też musi mieć czas, aby wypracować swój warsztat i umiejętność zaskakiwania czytelnika, dlatego te początkowe powieści zazwyczaj są najsłabsze. Caraval jest pierwszą książką z dorobku pani Garber, jednak wbrew moim obawom, wyjątkowo udaną.

Scarlett i jej siostra Tella od zawsze chciały wziąć udział w magicznej grze, jaką jest Caraval. Co roku wysyłały listy do mistrza ceremonii, Legendy, z prośbą o zaproszenie, ale nigdy nie otrzymały odpowiedzi. Dopiero gdy straciły wszelką nadzieję, niespodziewanie uzyskują wiadomość o nadchodzącej grze wraz z zaproszeniami. Siostry postanawiają podjąć wyzwanie i zawalczyć o nagrodę, jaką jest spełnienie jednego marzenia. Niestety, tuż po przybyciu na wyspę, Tella znika, a Scarlett musi zrobić wszystko żeby ją ocalić.

Jak tylko zaczęłam czytać tę książkę, moim pierwszym skojarzeniem była opowieść o pewniej dziewczynce, która podążając za białym królikiem z zegarkiem, trafiła do magicznej krainy, w której ciężko było odróżnić rzeczywistość od jawy. Właśnie taki jest Caraval. Pełen niejasności i zagadek. Bardzo łatwo można było się pogubić w tym co jest prawdą, a co się tylko pod nią podszywa. Tajemniczość to cecha, która cały czas pojawiała mi się w głowie przy czytaniu tej książki i szczerze mówiąc, sama w pewnym momencie nie wiedziałam, co dzieje się naprawdę, a co jest tylko iluzją wytworzą przez grę. Autorce trzeba przyznać, że umiejętnie stworzyła swój świat, który cały czas potrafił mnie zaskoczyć. Do samego końca nie potrafiłam zaufać żadnemu bohaterowi, bo dzięki kreacji pani Garber, każdy wydawał mi się być podejrzany. Nawet po przeczytaniu zakończenia, które swoją drogą jest zaskakujące i pozwala się spodziewać kolejnego tomu, nie wszystko mi się rozjaśniło w głowie. Mam nadzieję, że kolejne części uzupełnią moją wiedzę.


Ważną częścią tej historii jest relacja sióstr, która bardzo mi się spodobała. Scarlett i Tella były jak ogień i woda - zupełnie inne, ale łączyła je jedna wspólna cecha. Obie były w stanie wszystko poświęcić, aby uratować tę drugą. Darzyły się ogromną miłością, która aż biła z kart tej książki. Scarlett na początku powieści planowała nawet małżeństwo tylko po to, aby zapewnić sobie, a także przede wszystkim swojej siostrze, bezpieczeństwo. Właśnie ta siostrzana miłość i przyjaźń w dużej mierze wpłynęła na mój odbiór Caravalu. Prawdopodobnie jest to podyktowane tym, że sama, tak jak Scarlett, mam młodsze rodzeństwo, więc mogłam w stu procentach zrozumieć co czuła.

Chodź czytałam recenzję, w której zostałam zapewniona, że wątek romantyczny w Caravalu się nie pojawia, to jednak było inaczej. Przystojny Julian wkracza do fabuły już na samym początku powieść i przedstawiony jest tak, że od razu wiadomo jaka będzie jego rola. Co prawda wątek romantyczny mi nie przeszkadzał, ale sądzę, że książka wybroniłaby się również bez niego, tym bardziej, że nie był on jakoś fenomenalnie poprowadzony. Ja po prostu nie jestem fanką relacji, które powstają w ciągu trzech/czterech dni, a są nazywane miłością po grób. Jest to dla mnie nierzeczywiste i męczące.

Caraval nie jest pozbawiony błędów i niektóre dialogi, czy zwroty akcji wydawały mi się sztuczne. Nie wiem czy to kwestia tłumaczenia, czy niedoświadczenia autorki, ale czasami coś mi nie grało, chodź nawet nie potrafię określić co. Wydaje mi się, że każdemu, kto czyta książki, zdarza się po prostu odczuć pewnego rodzaju zgrzyt, którego nie da się wyjaśnić za pomocą słów. Może przesadzam, jednak takie odniosłam wrażenie podczas lektury.

Debiut Stephanie Garber jest książką przyjemną, porywającą w swój magiczny świat. Zmusza do intensywnego przyglądania się każdemu elementowi i daje przyjemność odkrywania kolejnych puzzli w układance, jaką jest tytułowa gra. Caraval jest idealny na kilka wieczorów i już nie mogę doczekać się kolejnego tomu.
★★★★★★☆☆☆☆
Za książkę bardzo dziękuję wydawnictwu Znak.

22 komentarze:

  1. Niedawno czytałam Caraval :) Mimo, że historia nie jest aż tak bardzo zachwycająca, to mi się przyjemnie ją czytało :) I miło wspominam tę książkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, bardzo przyjemnie się ją czyta i dzięki temu można przymknąć oko na błędy.:)

      Usuń
  2. Kiedyś już co nieco o niej słyszała, ale dopiero u ciebie po raz pierwszy przeczytałam o czym to tak naprawdę jest. xD Kojarzy mi się troche z książką "Ogień i woda" - nie wiem czy czytałaś - bo tam też pojawia się wątek swego rodzaju gry, w której na końcu czeka wielka nagroda. :)
    Ogien i woda bardzo mi się podobała, to może Caraval również mi się spodoba. :)
    Jeśli bedę miała możliwość to chętnie przeczytam. :)
    Pozdrawiam :)
    http://recenzjeklaudii.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety Ognia i wody nie miałam jeszcze okazji przeczytać. Może kiedyś uda mi się to zrobić.:)

      Usuń
  3. Książkę mam w planach :) Tylko byłam właśnie nastawiona na znikomy wątek miłosny, a tu proszę... Ja też nie jestem zwolenniczką budowania przez autorów takich nierzeczywistych relacji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taka relacja w moich oczach bardzo dużo odbiera książce i niestety często się pojawia.:/

      Usuń
  4. Chciałabym przeczytać, ale mój zapał trochę opadł, możliwe, że wynika to z tego, że szał na nią też opadł, a to chyba on mnie napędzał do niepohamowanej chęci przeczytania jej :)

    Pozdrawiam, Jabłuszkooo ♡
    Szelest Stron

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, w pewnym momencie był na nią spory szał, co pewnie związane jest z promocją, dotycząca premiery. Niemniej jednak Caraval jest wciąż warty zapoznania.:)

      Usuń
  5. Uwielbiam tę historię, rewelacyjna <3 również nie jestem zwolenniczką takich "szybkich" relacji, kiedy po pierwszym spotkaniu jest już "wielka miłość", jednak Juliana bardzo polubiłam i ciekawa jestem co czeka nas w kontynuacji :)

    Pozdrawiam!
    camilleshade-books.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie również Julian przypadł do gustu, ale o wiele bardziej spodobałby mi się, gdyby nie kochał Scarlett po trzech dniach.:/

      Usuń
  6. Ja po debiuty sięgam bardzo chętnie i często. Lubię poznawać nowych autorów, nawet jeżeli ich książki nie są idealne i super wciągające. "Caraval..." mnie intryguje, chociaż nie wszystko w niej jest idealne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Caraval jest warty twojej uwagi, bo tak jak pisałam, wypadł zaskakująco przyjemnie.:)

      Usuń
  7. Nie byłam przekonana do tej książki, bo wydawało mi się, że to będzie podróbka "Cyrku Nocy", który mi się nie podobał, ale twoja recenzja zrobiła światełko w tunelu dla tej książki. Może kiedyś, kiedy wpadnie mi w ręce ją przeczytam. Na razie jeszcze zbyt małe to światełko ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słyszałam, że Caraval jest porównywany do Cyrku nocy. Niestety nie miałam okazji go jeszcze przeczytać, ale dumnie czeka na mnie na półce.:)

      Usuń
  8. Kiedyś chciałabym sięgnąć po tą książkę i mam nadzieję, że mi się uda. A tym co najbardziej mnie przyciąga jest okładka. Bardzo mi się podoba! ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest piękna, chodź ta zagraniczna jeszcze piękniejsza.:D

      Usuń
  9. Zastanawiałam się nad sięgnięciem po tę pozycję, jednak nie jestem do końca do niej przekonana. Jest zbyt wiele książek do przeczytania, żeby sięgać po przeciętniaki, a za taką wielu ją uważa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie należy ona do takich średnich książek. Przyjemna, ale nie zapada na długo w pamięci.:)

      Usuń
  10. Zdjęcie idealnie uderza w mój aktualny matematyczny nastrój. Uwielbiam <3
    Szkoda, że książka taka sobie wyszła ;/

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Robiłam je właśnie w okolicy matury z matematyki, a skoro miałam kalkulator niebieski to czemu tego nie wykorzystać haha

      Usuń
  11. Książka u mnie jest i czeka na swoją kolej :D Była jedną z tych wielce zachwalanych, więc chciałabym ją chociaż trochę polubić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno ci się uda, bo nie jest wcale zła.:)

      Usuń

Copyright © 2016 oddam ci książkę , Blogger