niedziela, 23 kwietnia 2017

Targi książki w Białymstoku 2017


Targi książki w Białymstoku to wydarzenie, na którym wiedziałam, że muszę się pojawić. W mojej okolicy, czyli Podlasiu, za dużo się nie dzieję, dlatego z utęsknieniem wyczekiwałam kwietnia i możliwości chodzenia cały dzień wśród książek. Mimo, że miałam czas być tam tylko jednego dnia, to spędziłam go świetnie i nawet udało mi się poznać kochaną osóbkę z bookstagram'a.


Idąc na targi mniej więcej wiedziałam w co chcę się zaopatrzyć. Najbardziej zależało mi na książce 13 powodów, aby móc ją przeczytać i w końcu sprawdzić o co chodzi z wychwalany przez wszystkich serialem. Na szczęście Dom wydawniczy Rebis na targach był i mogłam kupić tę książkę w zaskakującej, jak na targi, cenie.

Właśnie, warto wspomnieć o cenach, bo wydaje mi się, że na tego typu imprezach powinny być one atrakcyjne, a niestety nie były. Wiem, że to pewnie kwestia podejścia i dla osób, które na codzień kupują książki w Empiku rabat -20% był ogromną zniżką jednak ja, jako osoba rozeznana we wszystkich możliwych księgarniach internetowych, byłam niezadowolona z wysokości rabatów, jakie oferowały wydawnictwa. 

Oczywiście nie wrzucam wszystkich do jednego worka, bo na niektórych stoiskach pojawiły się naprawdę ciekawe promocje. Pierwsze miejsce w tej kategorii niezaprzeczalnie zajmuje wydawnictwo Znak, gdzie mieli sporo nowości po około 15 złotych, ale jak wszyscy wiemy, Znak słynie ze świetnych internetowych promocji, więc nie było to dla mnie dużym zaskoczeniem. Brawa należą się także dla wydawnictwa Sine Qua Non, gdzie można było nabyć trzy książki w cenie dwóch, co wydaje mi się być uczciwą ofertą, szczególnie gdy książka kosztuje 30 złotych, a nie okładkowe 40. Przy takie promocji cena za jeden egzemplarz wynosi tylko 20 złotych. Przy niektórych stoiskach pojawiły się również tak zwane kosze z tanimi książkami, w których niestety nie udało mi się upolować żadnej pozycji, ale widziałam, że cieszyły się one sporym zainteresowaniem zwiedzających.


Jeśli chodzi o wystawców to najbardziej jestem zadowolona z obecności the bookshop'u. Ogromnie chciałam sobie kupić jakąś nową książkę po angielsku, a szczerze mówiąc nie uśmiecha mi się czekanie miesiąca na przesyłkę z bookdepository, dlatego to stoisko było moim pierwszym przystankiem. Planowałam kupić Oddam ci słońce, które nawet było, ale początkowo go nie wzięłam i poszłam dalej, co było ogromnym błędem, bo gdy już wróciłam, to niestety nie czekało na mnie na półce. Jednak zdecydowałam się na książkę A Quiet Kind of Thunder, o której nie wiem za dużo, ale cztery zdania, które znalazły się na jej okładce, zachęciły mnie do zapoznania się z nią w stu procentach.

Tak jak wspominałam wyżej, moje półki zasiliło również 13 powodów, do którego dostałam nawet ogromny plakat serialowy, więc super, że wydawnictwo dorzucało taki gadżet. Targi opuściłam z jeszcze jedną książką i już spieszę, aby wam ją przedstawić. Jest to Miłość to piekielny pies od Bukowskiego. O tej książce, a w zasadzie tomiku poezji, nie wiedziałam praktycznie nic oprócz tego, że ostatnio czytała ją Wiktoria z bookstagrama @whiteboooks i bardzo jej się spodobała, a że ostatnio mam ochotę na poezję to stwierdziłam, czemu nie. I tym sposobem Bukowski jest u mnie i po przeczytaniu dwóch wierszy, już wiem, że był to zdecydowanie udany zakup.

Targi muszę zaliczyć do udanego przedsięwzięcia. Klimat i możliwość spędzenia czasu wśród miłośników książek wynagradza nawet słabe promocje. Jeśli chcecie wiedzieć coś więcej o tych targach, to śmiało możecie pytać w komentarzach, bo na ten moment wydaje mi się, że napisałam wszystko, co chciałam zawrzeć w tym poście. Wrzucam wam jeszcze kilka zdjęć, żebyście mogli zobaczyć jak to wyglądało u mnie i mam nadzieję, że uda się nam zobaczyć na targach w Warszawie.:)







22 komentarze:

  1. Bardzo chciałam na nie iść, ale niestety nie było mnie wtedy w domu więc nie miałam jak i strasznie żałuję! :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Strasznie żałuję, że tego dnia nie byłam dostępna i nie mogłam się pojawić na tak ciekawym wydarzeniu, ale cóż... Mam nadzieję, że Podlasie nas jeszcze czymś zaskoczy.

    http://oddychajaca-ksiazkami.blogspot.com/2017/04/11-inspiracje.html

    OdpowiedzUsuń
  3. Takie fajne targi, a u mnie we Wrocławiu w tamtym roku w grudniu były strasznie ciulowe. :c Chciałabym pojechać do Warszawy, ale za daleko... :c

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. aj tam, nigdy nie jest za daleko, może się jeszcze zdecydujesz. :)

      Usuń
  4. Faktycznie niewiele dzieje się u nas, jeśli chodzi o ciekawe wydarzenia kulturalne. Żałuję, że nigdy nie udało mi się być na Targach, chociaż są tak blisko. Może za rok?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzymam kciuki, żeby za roku udało ci się przybyć.:)

      Usuń
  5. Byłam kiedyś na targach książki w Krakowie i niestety ogromne tłumy sprawiły, że więcej nie wybrałam się w taką podróż. Poczekam, aż coś podobnego będzie u mnie w Poznaniu, być może wówczas się wybiorę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety na tych warszawskich i krakowskich można zginąć przez te tłumy.:D

      Usuń
  6. Takie targi to świetna sprawa. W pobliżu mnie nigdy nie było coś takiego organizowane, a szkoda. Świetny post!

    http://weruczyta.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja jeszcze nigdy nie byłam na takich targach, a mam w sumie blisko - do Krakowa jakieś 40 minut. xD
    Podoba mi się pomysł z takimi targami, jednak zgadzam się z Tobą - ceny nie powalają i mogłyby być niższe. :)
    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nigdy nie byłam na takich targach.. Więc mogę tylko Ci pozazdrościć :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam nadzieję, że kiedyś uda ci się wziąć udział w takim wydarzeniu.:)

      Usuń
  9. Po pierwsze - piękne zdjęcia! ♥
    Po drugie - lubię targi książek, ale niestety rzadko na nich bywam, ponieważ jest tam za drogo i wolę książki zamawiać przez internet :D
    Po trzecie - widzę '13 powodów' aaaa! Uwielbiam książkę i serial :)

    Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I ja również preferuje zamawianie książek online, na targach pojawiam się głównie dla klimatu.:)

      Usuń
  10. Targi książki do jest wydarzenie, na które zdecydowanie nie chodzi sie po nowe książki. Jednak ceny w internetach są lepsze. Chociaż to zupełnie inne uczucie przyjść i wyjść z walizką książek a potem się z nią obijać w tłumie przez kilka godzin XD
    Ja już się nie mogę doczekać targów w Krakowie i tej duchoty i walki o przetrwanie w kolejkach!!


    Pozdrawiam
    toreador-nottoread.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, duchota i kolejki do autorów to istna walka na śmierć i życie!

      Usuń
  11. Również byłam na tych targach i sprostowanie - w Białymstoku sporo się dzieję. Trzeba umieć szukać. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. U nas na śląsku też od niedawna są targi książki. Obowiązkowo muszę wtedy wziąć wolne i się tam wybrać :D

    Pozdrawiam,
    https://czytelniczyzamet.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia